O naszej hodowli

TRZEBA WIEDZIEĆ KIEDY ZE SCENY ZEJŚĆ
 

W przyszłym roku nasza pierwsza ukochana para, założyciele naszej hodowli i rodzice pierwszego miotu, Witka i Wotek będą obchodzić swoje siódme urodziny: Wotek pierwszego dnia wiosny 21.03, a Witka w Dniu Matki 26.05.2018. To oznacza, że Witka przejdzie na zasłużoną emeryturę hodowlaną. Kocury zgodnie z przepisami hodowlanymi moga kryć dłużej.
Zdecydowałam również, że pozostałe nasze kotki matki: Polina zwana Milenką (ukochana mojej starszej córki) i Romantika zwana drugą Witką (ukochana kotka mojej młodszej córki), także przejdą na wcześniejszą emeryturę.

Obecny miot siostrzyczek I: Inka, Irinka, Ivanka i Igrashka oraz maleńka trójeczka miotu J są naszymi ostatnimi kociątkami, które mogą uszczęśliwić nowe domki i rodziny.

Dziękuję za zaufanie i dobre słowa o wychowaniu naszych koteczków, które radują miłośników kotków w ich domach.
Pozostaję do Państwa dyspozycji na zawsze. Bądźmy w kontakcie!


Pozdrawiam bardzo serdecznie i przesyłam głaski.

Kamila Bartoszek

dn. 11.11.2017
 

JAK ZACZĘŁA SIĘ NASZA CUDOWNA KOCIA PRZYGODA


Przechodząc w galerii handlowej koło sklepu zoologicznego, moja czteroletnia córka zatrzymała się jak wryta. Nie zrobiło to na mnie szczególnego wrażenia, gdyż adopcja chomika czy świnki morskiej, jedynego zwierzątka jakie w życiu miałam, nie była żadnym wyzwaniem.

 

Ale ja usłyszałam: „Mamo, kupisz mi papugę?” Tutaj mnie wryło w podłogę: „PAPUGĘ?” Dzielnie powiedziałam: „Porozmawiamy o tym w domu z tatusiem córeczko, a teraz możemy kupić książkę o papugach, żeby się więcej dowiedzieć.”

 

Następnie zaczęły się świadome przygotowania w domu dla pary nierozłączek…

 

Jednocześnie w czasie wakacji odbywała się Wystawa Kotów Rasowych w Opolu, gdzie pojechałyśmy zobaczyć rasowe kotki syberyjskie i nie tylko. Towarzysko, bez planów, bo przecież mamy mieć papużki, a połączenie ptaszków i kotków się wykluczało („Chyba widziałem koteczka…”) jak podaje fachowa literatura animowana.

 

No i mnie opętało chyba coś, bo pokochałam koty, które urzekły mnie, otumaniły, zahipnotyzowały i wzięły w niewolę, wszystkie jak leci: gołe i futrzaste, gładkie i kręcone, długie i krótkie, a taka jedna mała kocia syberyjka o dużo mówiącym imieniu Dolce Vita pacnęła mnie maleńką kosmatą łapeczką. Trafiona zatopiona!

 

Na szczęście córka się zgodziła.

 

Zależy mi, aby kocięta syberyjskie z mojej hodowli trafiły do osób odpowiedzialnych, kochających zwierzęta. Kotek to nie zabawka, dlatego należy pamiętać, że wybieramy domownika, który będzie nam towarzyszył i z nami mieszkał przez kilkanaście lat. Ile miłości, czułości i pieszczot zaoferujemy naszemu przyjacielowi, tyle oddania, miłości i radości otrzymamy od kota.

 

Kociaki sprzedajemy z opcją „na kolanka”, czyli nie do hodowli oraz z opcją „do hodowli”, czyli z prawami do wystawiania i rozmnażania. Obie te opcje różnią się umową oraz kwotą za kociaka. Z nabywcą zawieram pisemną umowę kupna – sprzedaży, a wpłacenie zaliczki daje Państwu gwarancję, że wybrany kociak będzie dla Państwa zarezerwowany. Bardzo cenię sobie kontakt z nowymi właścicielami i zawsze służę radą.

 

Kocięta mogą zamieszkać w nowym domu po ukończeniu 14 tygodnia życia. Kocię jest nauczone korzystania z kuwety, 2 x zaszczepione, odrobaczone, posiada ID-chip, książeczkę zdrowia lub paszport oraz rodowód wystawiony przez Polską Federację Felinologiczną Felis Polonia. Nasze kocięta są wychowywane w rodzinnych warunkach, w wielopokoleniowej (ludzkiej) rodzinie z małymi dziećmi, zadbane, prawidłowo zsocjalizowane i otoczone dużą ilością miłości. Wszystkie nasze koty, małe i duże, są pod stałą opieką weterynaryjną specjalistów Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

 

Hodowla jest moim hobby, radością i spełnieniem marzeń o własnym zwierzątku, a nie sposobem zarabiania pieniędzy.

Kamila Bartoszek
dn. 10.10.2011

 

Flag Counter